BMW 628 CSi - Radek

BMW 628 CSi E24 – Radek

Na łamach Furious, poza czysto tuningowymi projektami, pokazujemy Wam również samochody seryjne, które bardzo rzadko można spotkać na naszych ulicach. Należy do nich bez wątpienia, również nasz dzisiejszy bohater – BMW 628 CSi z 1985 roku. I co warte odnotowania, jest to chyba jedno z najlepiej zachowanych BMW E24 w Polsce. O samochodzie opowiedział nam jego aktualny właściciel – Radek, który na dobry początek doskonale przybliżył nam historię tego modelu…

BMW 628 CSi 2

BMW 628 CSi E24 – Radek

To sportowe 4 miejscowe coupe podbiło serca miłośników pięknych samochodów na całym świecie. Spodziewano się pięknego auta, które godnie zastąpiłoby BMW e9 jednak prezentacja szóstki zaskoczyła wszystkich. Na początku skorzystano ze znanej i sprawdzonej jednostki. W BMW e9 montowano silniki z m30 o pojemności 2,8L a później 3,0L na gaźniku i na wtrysku. Zdecydowano, że w nowym aucie będzie dostępny silnik 3L na gaźniku a wkrótce dołączy do oferty silnik 3,3L. Planowano również 4 cylindrowy silnik 2,5L znany z e120 (2000cs) jednak na szczęście wycofano tą propozycję.

Od początku BMW e24 powstawało pod dyktando Paula Braqua jednak równie duży wpływ na kształt auta miały okoliczności jego powstania. Jest coś w legendarnych samochodach, które zostały zaprojektowane do konkretnych wymagań a nie na deskach kreślarskich. Np. jaguar e-type zaprojektowany przez inżynierów aerodynamiki. Poprzednik e24 czyli e9 powstał z mało udanego projektu e120 (2000cs) który krytykowany był za dość nieładną sylwetkę i przód przypominający „chińczyka” oraz za zbyt małą moc 4 cylindrowych silników. E120 zostało w związku z tym przeprojektowane i aby pomieścić większy 6 cylindrowy silnik przód został wydłużony a światła przednie zostały przeprojektowane. I tak właśnie, ta inżynierska modyfikacja zaowocowała jednym z najpiękniejszych aut w historii motoryzacji.

BMW 628 CSi 3

Wracając do e24 to Paur Braq miał trudny orzech do zgryzienia. W czasie projektowania e24 musiał wziąć pod uwagę nowe amerykańskie normy bezpieczeństwa, te same normy które zabiły produkcje kabrioletów w stanach i na wiele lat zagrodziły drogę części włoskich i niemieckich produktów na tamten rynek. Dodatkowo, wiedziano że będą one bardzo ostre jednak nie znano szczegółów, i tak e24 powstawała jak czołg. Zrezygnowano z braku słupka B, co było wyznacznikiem poprzedniczki. Zaprojektowano strefy zgniotu i kiedy rozpoczęto produkcję okazało się że auto spełnia normy na wiele lat w przód.

Początkowo produkowano auta całkowicie w fabryce Karmanna. Nadwornego niemieckiego producenta krótkich serii aut. Tam właśnie powstawały BMW e9 i tam rozpoczęto produkcję e24. Szybko jednak okazało się że słabością Kamranna jest niska jakość wykonania, a właściwie montażu podzespołów. Dodatkowo wysoka sprzedaż auta zaowocowała zmianą miejsca montażu. Od bodajże 79 roku Karmann dostarczał nadwozia a montaż odbywał się w fabryce BMW. Jak wspomniałem na początku, dostępne były tylko dwa modele 630CS i 633CSi. O ile w 75 roku moc prawie 200 koni w 633 csi była wystarczająca o tyle dało się słyszeć coraz częściej powtarzane narzekania na zbyt małą moc. Dodatkowo 3 litrowy m30 z gaźnikiem wydawał się już konstrukcją trochę podstarzałą. Zdecydowano się na wprowadzenie mocniejszej jednostki 3,5L i zastąpienie 630 przez 628CSi, mniejszy silnik jednak na wtrysku Ljet posiadał podobne parametry jednak lepsza ekonomię. 635 z nowym wtryskiem motronika również charakteryzował się dobrą ekonomią jednak większą mocą.

BMW 628 CSi 4

W 82 roku nastąpiła zmiana zawieszenia, z płyty podłogowej modelu e12 na płytę e28. Dodatkowo zmieniono właściwie całą stylistykę wnętrza auta oraz zderzaki. W 84 roku rozpoczęto produkcję modelu m635 znanego ze sportu. Silnik miał podobną konstrukcję co wczesne m30 o pojemności 3,5L (zwane m90) jednak posiadał 2 wałkową głowicę z 24 zaworami. Moc Mki to 286 koni. W 87 roku przeprowadzono ostatni lifting. Zmieniono zderzaki na uniwersalne oraz wprowadzono modele highline (wszystko obszyte skórą). W połowie 89 roku zakończono produkcję e24.

Przejdźmy teraz do opisywanego egzemplarza, którego jesteś właścicielem – jak doszło do tego że stałeś się jego posiadaczem?

Auto sprowadziłem 3 lata temu od mojego przyjaciela i miłośnika youngtimerów BMW z Niemiec. Auto było od 1 właściciela i zachowało się w zupełnie niewiarygodnym stanie. Auto miało jednak kilka wad. Po pierwsze, ktoś dolał czegoś bardzo dziwnego do benzyny. W baku wyrosły stalaktyty, choć z zewnątrz wyglądał jak nowy. Efektem tego dziwnego „paliwa” była też awaria silnika. Poczciwe 2.8L m30 wyzionęło ducha. A druga wadą była niewielka korozja przednich błotników i delikatnie przytarty rant tylnego błotnika.

BMW 628 CSi 5

Ponieważ chciałem aby jak najmniej problemów było z błotnikami, stwierdziłem że nie chce ich łatania szpachlą, a że korozja była przy przetłoczeniu to nie chciałem również dorabiania fragmentu. Poświeciłem 2 błotniki z modelu CS aby przeciąć i dospawać fragmenty przodu. Błotniki od CS (pierwszej generacji) mają mniejsze przetłoczenie nadkoli ale w tym wypadku nadkola były ok. Korozja pojawiła się tylko tam gdzie od wewnątrz były dospawane mocowania. Więc tak mniej więcej ze 20cm od przodu zostało dospawane wg moich zaleceń, czyli maksimum ochrony. Niestety lakierniczo nie spełniło to moich wymagań. Kolorystycznie jest prawie niezauważalnie ciemniejszy kolor.

Kolejnym aspektem który trzeba było załatwić to był silnik. Oczywiście ani blok ani głowica nie nadawały się do użycia. Wtryski również były podejrzane. Zdecydowałem się zatem na wymianę całego układu paliwowego. Wymieniony został bak na najlepszy jaki miałem w swoich zasobach. Został zabezpieczony z zewnątrz biseksem i pomalowany na czarno. Pompa paliwowa poszła z modelu 635, filtr nowy. Przewody paliwowe po wyczyszczeniu zdecydowałem się zachować oryginalne. Wtryskiwacze przygotowałem z innego m30b28, zostały wyczyszczone dokładnie.

BMW 628 CSi 6

I w tym miejscu zaczęły się poszukiwania nowego „serca” dla BMW …

Niestety nie mogłem przez długi czas znaleźć 2.8L silnika w znośnym stanie. To co oglądałem to zagazowane rzęchy nie nadające się do użycia.

Kupiłem w sumie 3 silniki które wydawały się dobre jednak nadawały się do szlifu a tego nie chciałem. W tak fantastycznym aucie chciałem mieć wyjątkowy oryginalny silnik. Nie zdecydowałem się na włożenie 3,5L choć miałem naprawdę fantastyczne egzemplarze. Trwało to wszystko Ponad ROK! Aż w końcu w zimę znalazłem wymarzony silnik w Niemczech. Był to fabrycznie nowy m30b28 który nigdy nie zagościł w żadnym aucie. Kupiony z fabryki przez Alpinę, leżakował w jej magazynach w oczekiwaniu na konwersję. Kiedy Alpina zaprzestała modyfikacji m30 pozostałe silniki na fabrycznych paletach BMW zostały sprzedane. Kilka (kilkanaście może) egzemplarzy zostało kupionych przez osobę prywatną i tak składowane oczekiwały. Jak jednak wiadomo, ktoś kto wymienia silnik raczej wymieniał na 3,5L a najczęstszym defektem pancernych m30 jest defekt głowicy ze względu na przegrzanie silnika.

BMW 628 CSi wnętrze 1

Kupiłem więc na spółkę z kolegami 4 sztuki na 2 fabrycznych paletach. Jedna wylądowała u miłośnika e12 i czeka na montaż. Druga zastąpiła projekt kompletnej odbudowy m30b28 u jednego z bardziej aktywnych posiadaczy szóstek a trzecia w wyścigowym e28. Czwarta jak nietrudno się domyślić wylądowała u mnie.

Proces wkładania silnika został poprzedzony odpowiednimi zakupami. A mianowicie, ponad 2.500 zł wydałem na nowe przewody gumowe, uszczelki i oringi w ASO BMW. Zostały zakupione nowe przewody zapłonowe, świece, kopułka, filtry. Nawet uszczelki kolektorów wydechowych były nowe. Z zasobu części wybrałem najlepsze części jakie mogłem odnaleźć. Np. listwę wtryskową w fabrycznym kolorze bez grama rdzy. Nowy regulator ciśnienia paliwa. Została wybrana najlepsza cewka i wszystko zostało złożone w kupę z oryginalną skrzynią automatyczną. Fabryczne oznaczenia na tłokach i łatwość z jaką można było nim kręcić nie zostawiały złudzeń że jest idealny i doskonale zabezpieczony. Dokupiłem jeszcze kilka elementów metalowych. Oprócz bardzo kosztownych elementów nowy jest również zbiorniczek wyrównawczy oraz korek zbiorniczka. Mocniejsza jest też pompa wspomagania z auta o jeszcze niższym przebiegu.

BMW 628 CSi wnętrze 2

W końcu nadeszła długo oczekiwana chwila uruchomienia samochodu z nowym silnikiem..

Silnik został uruchomiony na wiosnę tego roku i jak dotąd sprawuje się idealnie. Jedynie wtryski okazały się źle dobrane i pomimo że były z m30b35 okazały się zupełnie inne niż wymagane, co spowodowało awarie komputera a w następstwie instalacje nowego. Niestety nowy to sterownik nr 300 a potrzebny jest 310. Auto ma silnikowo tylko jeden problem, a mianowicie rozruch. Trwa to 1-3 sekundy. Na początku winiłem wtryskiwacz rozruchowy który zamontowałem oryginalny jednak okazało się to różnicą w sterowaniu wtryskiem rozruchowym w wersji sterownika 300 i 310. Z nowym silnikiem przejechałem dotąd już około 5tyś km i każdy kilometr to wspaniałe przeżycie.

Samochód stoi na zawieszeniu Bilstein! Takie zamontował pierwszy właściciel i przyznać trzeba że fantastycznie pokonuje nierówności.

Wspominaliśmy o zewnętrznym wyglądzie samochodu, warto więc wspomnieć jak prezentuje się ono wewnątrz…

Jak wspomniałem oryginalnie auto miało minimalne wyposażenie. Dziecko miłości do modelu a nie próżności. Ktoś kto kupował to auto kupił zupełnie podstawowy model z wyjątkiem tylnych zagłówków które są bardzo praktyczne.

BMW 628 CSi skrzynia

BMW zostało wzbogacone również w większy spoiler a’la 635…

Spoiler z BMW 635 CSi był opcją za dopłatą dla 628 CSi, zamontowałem go w samochodzie testowo. Z małego przełożone są mocowania i chromy. Trochę pracy trzeba włożyć aby wyglądał idealnie (nowe gumy np) ale i tak prezentuje się super. Metalowa część spoilera została pozbawiona jakichkolwiek oznak rdzy i pomalowana podkładem reaktywnym a następnie podkładem epoksydowym i pomalowana lakierem. Pomysł był taki że zależnie od nastroju zmieniamy spoiler… albo oryginał look albo 635 look 🙂

BMW 628 CSi wewnątrz 3

Prezentacja samochodu zbiegła się z jego sprzedażą przez dotychczasowego właściciela. Co ciekawe.. zdecydował się on na jego sprzedaż na Allegro.pl, bez podawania ceny minimalnej. Oto jak tłumaczy swoją dezycję…

Liczę się z potężną stratą, ale ci którzy mnie znają wiedzą że czasami robię takie szalone rzeczy! Jeśli nie wiesz jak zainwestować swoje pieniądze, boisz się banków i niepewnej sytuacji, takie auto to wspaniała inwestycja. Jeśli mażyłeś o takim aucie, to drugiego tak zacnego egzemplarza nie znajdziesz w takiej cenie. A może sprawisz komuś prezent? Proszę spojrzeć na ceny Porsche a przecież w tym samym czasie nowe BMW było DROŻSZE od 911!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *